Wino – szlachetny trunek, który podbija serca koneserów i inwestorów

Wino to najstarszy znany ludzkości napój alkoholowy. Ten wyjątkowy trunek, którego walory smakowe zyskują miłość konsumentów na całym świecie, nie jest już tylko napojem spożywanym podczas spotkań biznesowych, ale również znakomicie wpasowuje się w klimat imprez towarzyskich. Jednak oprócz swojego przeznaczenia czysto konsumpcyjnego posiada również zalety dobrej lokaty nadwyżek kapitału. Dodatkowo nauka o winie i wiedza o tym rynku mogą przynieść wiele satysfakcji i możliwości błyśnięcia w towarzystwie.

W dzisiejszym świecie opartym na pieniądzu, z wieloma możliwościami inwestowania, wino w porównaniu do różnego rodzaju papierów wartościowych jest dobrem niezniszczalnym. Nie wpływa na nie załamanie gospodarcze, a o jego wartości decyduje marka, punktacja krytyków, miejsce pochodzenia, wielkość produkcji oraz fakt czy wino jest już ”pijalne” czy dopiero wejdzie w ten stan za kilka, kilkanaście lat. Wiek wina również odgrywa znaczącą rolę. – Jednak wbrew pozorom znakomita większość win powinna być wypita w ciągu kilku lat od produkcji. Znane powszechnie powiedzenie „wino im starsze tym lepsze” jest prawdziwe tylko dla wąskiej grupy produktów. – mówi Marcin Piwecki z Wine Advisors. Dodaje przy tym, że najistotniejszym czynnikiem mającym wpływ na przyszłe zyski jest relacja ceny do jakości, a więc potencjał do dalszego wzrostu wyceny.

Miłośnicy tego wyjątkowego trunku chcący napić się konkretnego rocznika wina, pochodzącego ze ściśle określonej winnicy, muszą przeznaczyć na ten cel coraz większe kwoty. Na wzrost ceny wina, oprócz jego wyjątkowej natury, wpływa również strategiczna nierównowaga podaży i popytu, w której podaż jest ściśle limitowana. Oznacza to, że poszczególni producenci mają prawnie ograniczoną produkcję do poziomów liczonych jedynie w tysiącach sztuk skrzynek rocznie (np.: Petrus ok 4 tyś. skrzynek rocznie, Haut Brion ok. 16 tyś., Lafite 22 tyś.). Jednocześnie gdy wino wchodzi w tzw. „okno pijalności” podaż z każdą wypitą butelką zmniejsza się jeszcze bardziej. Malejącej podaży towarzyszy rosnący popyt. Na skutek otwierania się nowych rynków takich jak np. Chiny i powiększania się grupy bardzo bogatych osób zainteresowanych konsumpcją i kolekcjonowaniem dóbr luksusowych, popyt na wino ciągle wzrasta. Należy zaznaczyć, że w odróżnieniu od innych aktywów alternatywnych popyt na rynku wina posiada charakter głównie konsumpcyjny. Ma to ochronny wpływ na inwestycję w sytuacji tzw. „bańki spekulacyjnej”, w czasie której cena dóbr zacznie przewyższa ich realną wartość.

Kto powinien inwestować w wino? Według Wine Advisors, najkorzystniejsze będzie posiadanie portfela inwestycyjnego o wartości kilkuset tysięcy złotych, z którego 10 – 15% będzie można ulokować na okres kliku, a najlepiej kilkunastu lat. Najmniejszy planowany czas takiej inwestycji to 3 lata. Jednak warto go wydłużyć do 8 lat i więcej, gdyż po takim okresie realizowane stopy zwrotu w zasadzie dla wszystkich roczników będą dwucyfrowe (zazwyczaj na poziomie 12-14% średniorocznie). Można zacząć inwestować również od mniejszych kwot. - Minimalna wartość inwestycji związana jest z koniecznością i przede wszystkim sensownością zakupu jednej kompletnej skrzynki przyzwoitego inwestycyjnie wina. W praktyce sprowadza się to do poziomu 600-700 GBP (ok. 4 tysiące złotych). Trzeba jednak zwrócić uwagę klienta na fakt, że taki „portfel” jest bardziej ryzykowny, ponieważ brak w nim jakiejkolwiek dywersyfikacji. Jednocześnie należy pamiętać, że klient może powiększać swój portfel, realizując dopłaty, bez jakichkolwiek formalności – informuje Marcin Piwecki.

Inwestowanie w wino kusi potencjalnych inwestorów. Należy jednak pamiętać, że tego typu inwestycja, jak każda inna, niesie ze sobą ryzyka. W tym przypadku związane są m.in. z płynnością, walutą czy zwykłym nietrafieniem w przedmiot inwestycji. Natomiast jeżeli zaakceptujemy te ryzyka, to z całą pewnością warto przybliżyć sobie ten rodzaj inwestycji pod okiem profesjonalnego doradcy – dodaje Norbert Pyffel z Brain Investment Group.

Śmiało można powiedzieć, że inwestycja w wino to jedna z lepszych na rynku form inwestowania, ponieważ wraz z relatywnie niskim ryzykiem idą w parze wysokie zyski. Potwierdzeniem tego są analizy porównawcze badające zmienność w różnych grupach aktywów, które wykazują, że inwestycja w wino należy do klasy aktywów o najniższej zmienności. Najlepszym odzwierciedleniem typowych portfeli inwestycyjnych jest indeks Liv-ex Investables zgodnie z którym średnie długookresowe stopy zwrotu jakie przyniósł rynek wina na przestrzeni 20 – 30 lat mieszczą się w granicach 12 – 14%. Zaletą inwestycji w wina jest przede wszystkim fakt, że inwestuje się w produkt, który faktycznie istnieje.

Ewelina Makowska